Specjalistyczne Praktyki Lekarskie Warszawa, Białołęka

Koronarografia z ręki i nogi
Tabakierka
Anatomia ręka

Koronarografia „z ręki”, z tabakierki anatomicznej i innych dostępów

Tzw. koronarografia „z ręki”, z tabakierki anatomicznej i dostępu udowego

Zabiegi koronarografii i angioplastyki wieńcowej (PTCA) wykonujemy przez jedną z tętnic prowadzących do serca. Musimy doprowadzić cewnik do tętnic wieńcowych, zaopatrujących serce w krew. Dlatego do wymienionych zabiegów używa się różnych dostępów tętniczych. Tradycyjnie używało się tętnicy udowej  (tzw. „zabieg z pachwiny, od nogi”), ponieważ naczynie to było stosunkowo łatwe do nakłucia i przeważnie można było dojść cewnikiem do serca. Droga do serca przebiega przez tętnicę udową, biodrową wspólną, aortę brzuszną, aortę piersiową, łuk aorty i aortę wstępującą. Niestety, niektórzy pacjenci mają niedrożne, albo bardzo kręte tętnice biodrowe, mają zmiany w aorcie brzusznej, lub są po operacjach naczyniowych uniemożliwiających przejście cewnikami. Innym, dość częstym problemem związanym z nakłuciem tętnicy udowej były powikłania krwotoczne, ponieważ tętnica udowa jest duża, szeroka i cechuje się wysokim przepływem. Dlatego krwiaki, tętniaki rzekome lub przetoki tętniczo-żylne zdarzały się dość często (tętniaki rzekome ok. 2%, przetoki tętniczo żylne 0,1-5% przypadków). Dostęp udowy wiązał się dla pacjenta również z nieprzyjemną koniecznością długotrwałego leżenia po zabiegu z opatrunkiem uciskowym.

Obecnie są stosowane tzw. „zamykacze” do tętnicy udowej, po których nie zawsze potrzebny jest tak mocny ucisk oraz czas leżenia pacjenta po zabiegu może być skrócony. Nie zmniejsza się jednak częstość wymienionych wyżej powikłań. Na zmniejszenie się powikłań można wpłynąć stosując USG podczas nakłucia.

Ze względu na wymienione wyżej problemy związane z dostępem udowym, od kilkunastu lat lekarze wykonują często zabiegi z dostępu promieniowego (tzw. koronarografie „z ręki”). Polega to na nakłuciu tętnicy promieniowej i dostaniu się do serca przez pień ramienno-głowowy/tętnicę pachową, bez przechodzenia przez aortę piersiową i brzuszną. Jest to wygodniejsze dla pacjenta, bo nie trzeba leżeć po zabiegu a ze względu na łatwość ucisku miejsca nakłutego, oraz bardzo wąski kaliber naczynia, obserwuje się około 10x mniej powikłań krwotocznych, niż w przypadku dostępu udowego. Problemem jest zamykanie się tętnic promieniowych po zabiegu, do którego dochodzi w około 20-30% przypadków. Nie ma to znaczenia klinicznego (to znaczy: pacjent nie odczuwa dolegliwości), ponieważ zwykle krążenie przejmuje biegnąca obok tętnica łokciowa. Niemniej jednak, zamknięcie tętnicy promieniowej po zabiegu uniemożliwia wykorzystanie jej w przyszłości do ponownego zabiegu, a także wykorzystanie jej do innych celów medycznych takich jak np. zrobienie z niej bypassu naczyniowego, przetoki dializacyjnej itp.

dr Michał Malinowski

dr Michał Malinowski specjalista chorób wewnętrznych, kardiolog, angiolog